"Ma być chamsko i skutecznie". Fala komentarzy po wyborze Berka
W piątek w Sejmie odbyło się głosowanie nad kandydaturą Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Berek jest jednym z najbliższych współpracowników Donalda Tuska. Premier nie krył tego, informując o jego odejściu z rządu, nazwał go swoją "prawą ręką". W głosowaniu przeprowadzonym po burzliwej dyskusji Sejm zdecydował, że Maciej Berek będzie sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Za jego kandydaturą zagłosowało 226 obecnych na sali parlamentarzystów, a Kotowskiego poparło 184.
"Prawa ręka premiera" w TK. Fala komentarzy
Decyzja Sejmu spotkała się z falą komentarzy. Decyzję posłów krytykuje nie tylko opozycja, ale również publicyści krytycznie nastawieni do PiS.
"Pan Berek w TK to oczywiście pogwałcenie reguł i przyzwoitości, również zdaje się zasad formalnych. Problem w tym, że dzisiaj PiS krytykuje to, co samo robiło od grudnia 2015 r. A KO stwierdza oficjalnie ustami swojego lidera, że niczego naprawiać nie będzie, bo ma być chamsko i skutecznie, a nie porządnie i etycznie. I tak zabawa trwa, a TK nie działa" – ocenia Łukasz Warzecha, publicysta "Do Rzeczy".
Również prof. Marcin Matczak nie kryje rozczarowania działaniami koalicji. "Błąd, jakim jest wybór Berka, polega na dwóch rzeczach – po pierwsze, jest to sygnał, że Koalicja odeszła od zasady apolityczności TK. Berek był osobą odpowiedzialną w rządzie za wdrażanie jego polityki – stąd łatwy argument, że ma być zaufanym człowiekiem Tuska w sądzie konstytucyjnym, gdzie żaden polityk nie powinien mieć swoich ludzi. Po drugie, ten wybór daje Nawrockiemu polityczny powód, żeby odmówić ślubowania" – napisał na X.
Klaudia Jachira poinformowała na X, że głosowała przeciwko kandydaturze Berka. "Wszedł do rządu i był ministrem nadzorującym jego prace, był przy samym Premierze – przyznacie, że to trochę wysoko. Bo 4-letnia karencja od pełnienia jakiejkolwiek funkcji politycznej to pewne minimum, którego powinniśmy się trzymać" – napisała poseł.
Oburzenia, nie kryją również politycy opozycji.
"Przywrócenie ładu w wymiarze sprawiedliwości w Polsce wymaga znaczącego osłabienia wpływów politycznych KO i PiS. Bez tego nie będzie woli ani większości potrzebnej do resetu i trwałego zakończenia sporów ustrojowych" – napisał Krzysztof Bosak z Konfederacji.